Tytuł: Ojciec Chrzestny
Autor: Mario Puzo
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 479
Moja ocena: 6/6
Autor: Mario Puzo
Wydawca: Albatros
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 479
Moja ocena: 6/6
Don Vito
Corleone jest Ojcem Chrzestnym jednej z sześciu nowojorskich rodzin
mafijnych. Tyran i szantażysta (słynne powiedzenie „mam dla Ciebie
propozycję nie do odrzucenia”), a zarazem człowiek honoru, sprawuje
rządy żelazną ręką. Jego decyzje mają charakter ostateczny. Wśród swoich
wrogów wzbudza respekt i strach, wśród przyjaciół – zasłużony, choć nie
całkiem bezinteresowny szacunek. Kiedy odmawia uczestnictwa w nowym,
intratnym interesie, handlu narkotykami, wchodzi w ostry, krwawy
konflikt z Cosą Nostrą. Honor rodziny może uratować tylko najmłodszy,
ukochany syn Vita Michael, bohater wojenny. Czy okaże się godnym
następcą Ojca Chrzestnego?
"Za każdą wielka fortuną kryje się zbrodnia" - ten słynny cytat Balzaca jest mottem przewodnim książki.
Ojciec Chrzestny opowiada o dziejach sycylijskiej Rodziny mafijnej don Vita Corleone "panującej" w Nowym Jorku w połowie lat 40-tych., książka jest także o władzy, przyjaźni i honorze. Do historii przeszło już słynne powiedzenie Ojca Chrzestnego "Złożę mu propozycję nie do odrzucenia" (ile razy ja już słyszałam ten cytat:)
Książkę zaliczyłabym do klasyki, jest ciekawa, niepowtarzalna i świetnie napisana, trudno się od niej oderwać i wciąga już od pierwszej strony. Autor znakomicie przedstawił świat mafijny. Jak działa mafia, jakie ma zasady i reguły. Don Vito Corleone był głową najpotężniejszej rodziny mafijnej w Nowym Jorku. Od podstaw stworzył swoje imperium, zyskał uznanie i szacunek swoich "żołnierzy". Ojciec Chrzestny był człowiekiem inteligentnym, przebiegłym i sprytnym, zawsze zachowywał się z rozwaga i honorem. Miał swoje zasady, których zawsze przestrzegał. Świat przedstawiony w powieści jest okrutny i brutalny, ale mimo tego bohaterów można polubić. Mi najbardziej przypadł do gustu Michael Corleone. Mial w sobie to coś. A najbardziej podobało mi się to, iż powieść jest wielowątkowa, podzielona na poszczególne rozdziały i księgi, lecz mimo tego, wszystkie opisane wątki splatają się w logiczną całość. A każdej przestawianej postaci, która coś sobą reprezentuje i odgrywała jakąś większą rolę autor poświęcił trochę czasu. W powieści jest wielu barwnych bohaterów o indywidualnych charakterach.
Polecam jak najbardziej:)
Książkę zaliczyłabym do klasyki, jest ciekawa, niepowtarzalna i świetnie napisana, trudno się od niej oderwać i wciąga już od pierwszej strony. Autor znakomicie przedstawił świat mafijny. Jak działa mafia, jakie ma zasady i reguły. Don Vito Corleone był głową najpotężniejszej rodziny mafijnej w Nowym Jorku. Od podstaw stworzył swoje imperium, zyskał uznanie i szacunek swoich "żołnierzy". Ojciec Chrzestny był człowiekiem inteligentnym, przebiegłym i sprytnym, zawsze zachowywał się z rozwaga i honorem. Miał swoje zasady, których zawsze przestrzegał. Świat przedstawiony w powieści jest okrutny i brutalny, ale mimo tego bohaterów można polubić. Mi najbardziej przypadł do gustu Michael Corleone. Mial w sobie to coś. A najbardziej podobało mi się to, iż powieść jest wielowątkowa, podzielona na poszczególne rozdziały i księgi, lecz mimo tego, wszystkie opisane wątki splatają się w logiczną całość. A każdej przestawianej postaci, która coś sobą reprezentuje i odgrywała jakąś większą rolę autor poświęcił trochę czasu. W powieści jest wielu barwnych bohaterów o indywidualnych charakterach.
Polecam jak najbardziej:)
Klasyka. To słowo nasuwa mi się, gdy widzę tę książkę.
OdpowiedzUsuńJa nie mogłam się oderwać od czytania, wspaniała lektura, autor miał niezwykły talent pisarski, ja zabieram się do przeczytania jego następnych książek;
OdpowiedzUsuńzapraszam do przeczytania mojej recenzji tej pozycji.
http://mieedzykartkami.blogspot.com/2012/01/ojciec-chrzestny.html
pozdrawiam serdecznie
Ja również ma w planach kolejne książki tego autora:)
UsuńCzy tylko dla mnie "Ojciec Chrzestny" to masakra? ;p
OdpowiedzUsuńLubię od czasu do czasu poczytać powieści z mafijnymi elementami, dlatego bardzo chętnie poznam tą książkę.
OdpowiedzUsuńKlasyk sam w sobie Ci się trafił widzę. :) sama jeszcze nie czytałam, ale mam w planach na bliżej nieokreślone "kiedyś".
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu noszę się z zamiarem przeczytania tej książki. Czekam tylko na jakąś dłuższą przerwę od szkoły :)
OdpowiedzUsuńNiby klasyka, ale do tej pory ciągle mi umykało przeczytanie "Ojca...". Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się nadrobić :)
OdpowiedzUsuń